
Nie umilkły jeszcze echa radości wywołane wizytą św. Mikołaja w hotelu „Novotel”, gdy tydzień później odbyło kolejne spotkanie z tym niezwykłym corocznym gościem. Długo zeszło, jak widać, św. Mikołajowi znosić swe dary, przygotował je bowiem głęboko pod ziemią, bo i tu dociera hojny dobrodziej z nieba. Tu też czekały na niego dzieci.
Wśród trzystu dzieci, które po raz szósty Zarząd Kopalni Soli w Wieliczce zaprosił na to radosne spotkanie, była i „nasza” czterdziestka z SOSW nr 6 z ul. Niecałej w Krakowie i SOSW nr 2 z ul. Ptaszyckiego 9 w Krakowie.
Św. Mikołaj i spodziewane od niego prezenty to tylko część atrakcji jaka miała być naszym udziałem tego dnia. Wpierw trzeba było zjechać windami, a trzeba dodać, że to nie takie zwykłe windy , ale takie, jakimi kiedyś zjeżdżało się do kopalni - chybocące się na linie i wiozące w groźnie wyglądającą czeluść szybu, gdzie zalegał kilkusetmetrowy mrok głębi wykutej w skałach. Dalej trzeba było wędrować już pieszo, ale szło się ochoczo, bo wokół tyle niezwykłych widoków i tajemnic skrywających się w bocznych korytarzach, a i okazji polizania soli nie można było przegapić.
Największe atrakcje czekały na nas w Komorze „Warszawa”, która to, położona 122 m pod powierzchnią ziemi, jest najbardziej okazałą „salą” Kopalni.
No i zaczęło się, sceną zawładnęła młodzież i dzieci z miejscowej Akademii Tańca „Shock Mode”, serwując nam wielkie muzyczno-taneczne widowisko pod nazwą „Szkoła marzeń”.
A było o czym marzyć, bo to nie taka zwykła, jak się okazało, była szkoła. Tu nauka odbywała się w rytm muzyki, tańca i śpiewu.
Kolejna odsłona mikołajowej imprezy to wizyta w Solilandii - bajkowej krainie, która mieści się właśnie w Kopalni Soli Wieliczka. Pod patronatem ducha kopalni, samego Skarbnika, oprowadzały nas solne skrzaty – soliludki, otwierając tajemnice podziemnego świata baśni.
Solne skrzaty przywiodły w końcu samego św. Mikołaja, który choć na świętego nie wyglądał, to przyniósł na plecach oczekiwany przez wszystkie dzieci ogromny wór prezentów.
Zabawa trwała nadal, a uradowane dzieci dumnie niosły w rękach mikołajowy dar – torbę ze słodyczami.
I tak zakończyły się w naszym Stowarzyszeniu tegoroczne Mikołajki, uśmiechnięte dni bogate w radość, obfite w dary, szczęśliwe dla dzieci.
Jak zawsze, składamy serdeczne podziękowania dla Biura Podróży „Jordan” za autokar, który przywiózł naszych milusińskich do celu i odwiózł po zakonczonej imprezie. Dziękujemy także innym darczyńcom, niosącym uśmiech dzieciom.
Odwiedziło nas osób